W tym roku obchodzimy 1700-letnią rocznicę w Nicei I soboru powszechnego. W związku z tym znaczącym jubileuszem wiele uwagi poświęca się samemu soborowi, okolicznościom jego zwołania, obradom, uczestnikom oraz rezultatom. Pośród nich często wskazywany jest Symbol wiary określany mianem Symbolu Nicejsko-konstantynopolitańskiego, bowiem pierwsza jego część – siedem artykułów wiary – została ustalona w 325 r. w Nicei, a druga – kolejnych pięć artykułów – w 381 r., przez ojców II soboru powszechnego w Konstantynopolu. 

Jak stwierdza Słownik polskiej terminologii prawosławnej, symbol wiary to „zwięzłe zestawienie dogmatów stanowiące streszczenie katechezy przedchrzcielnej lub wykład wiary wyrażony w postaci krótkiej formuły”. W historii chrześcijaństwa pojawiały się składy czy symbole wiary opracowywane przez sobory lub poszczególnych ojców Cerkwi. Jeden z najbardziej znanych pośród nich to tzw. symbol apostolski. Będąc podsumowaniem i streszczeniem tego, co w chrześcijaństwie najważniejsze, były też reakcją na błędne opinie, nauczanie czy herezje, które pojawiły się w pierwszych wiekach Cerkwi. 

Grafika: Daria Waszczuk

Pierwotnie słowa symbolu wiary wypowiadane były przez katechumenów podczas misterium chrztu. W ten sposób składali zwięzłe wyznanie swej prawidłowej wiary, która uprawniała do przyjęcia chrztu i wejścia do wspólnoty chrześcijan. W IV i V w. powszechnie uznany już Nicejsko-konstantynopolitański Symbol wiary zaczął być wypowiadany wspólnie przez wszystkich uczestniczących w Boskiej Liturgii, jako potwierdzenie jedności wiary. Obecnie słowa tego Symbolu wypowiadane lub wyśpiewywane są na każdej Boskiej Liturgii sprawowanej w różnych językach przez prawosławnych chrześcijan na całym świecie. Jakie ma to dla nas znaczenie? 

Nasz Nicejsko-konstantynopolitański Symbol wiary pozostaje nienaruszonym „kryterium” poprawności naszego prawosławia. Nasi rodzice chrzestni w naszym imieniu wypowiedzieli jego słowa podczas misterium naszego chrztu. W ten sposób wraz z naszymi biologicznymi rodzicami wzięli na siebie odpowiedzialność za to, że gdy będziemy dorastać i dojrzewać, nie tylko nauczymy się słów Symbolu wiary na pamięć, ale będziemy je rozumieć i żyć zgodnie z zawartym w nich wyznaniem wiary. Chodzi o to, abyśmy swoimi słowami i postępowaniem, całym swoim życiem rzetelnie świadczyli o naszej prawosławnej chrześcijańskiej wierze. 

Zauważmy, że podczas Boskiej Liturgii słowa Symbolu wiary wypowiadamy lub śpiewamy przed anaforą – najważniejszą liturgiczną modlitwą. To wspólnie składane wyznanie wiary umożliwia uczestnictwo w najważniejszym chrześcijańskim misterium jakim jest Eucharystia. To różnice w najważniejszych kwestiach chrześcijańskiego nauczania, brak jedności wiary powoduje, że nie możemy sprawować Eucharystii z innymi chrześcijanami – rzymskimi katolikami czy protestantami.  Tak więc wspólnym wyznaniem wiary zarówno spełniamy obietnicę składaną w naszym imieniu przez chrzestnych rodziców, jak i wyrażamy gotowość do dalszego życia zgodnego z wiarą naszych przodków:

W tym starożytnym Symbolu każdy z dwunastu artykułów wiary, każda fraza i każde słowo ma swoje głębokie znaczenie. Z jednej strony najdokładniej jak to możliwe oddają one treść chrześcijańskiej wiary, a z drugiej, użycie skrupulatnie dobranych słów wskazuje na trudne i złożone okoliczności, w których powstawał Symbol wiary i które spowodowały jego powstanie. Znamiennym przykładem jest zawarty w Symbolu termin „współistotny” (gr. omousios, cs. jedinosuszcznyj), który wskazuje na jedność natury trzech Osób Świętej Trójcy. Ujęcie tego terminu w artykule 2. Symbolu było zwieńczeniem zmagań Ojców pierwszego soboru powszechnego z heretyckim twierdzeniem, że Jezus Chrystus, Syn Boży nie jest tej samej natury, co Bóg Ojciec. To błędne mniemanie heretycy próbowali „przemycać” poprzez subtelną modyfikację terminu omousios – umieszczenie w nim ledwie zauważalnej, bo najmniejszej litery greckiego alfabetu. Grecki termin omoiusios (cs. podobosuszcznyj) oznacza jedynie podobieństwo istoty, a nie jej tożsamość.

o. Włodzimierz Misijuk, wykład na konferencji Synaksis 45-lecia BMP

W historii chrześcijaństwa pojawiały się próby wprowadzenia zmian w treści Symbolu. Najbardziej brzemienna w skutki, choć pozornie nieznaczna, to dodanie przez rzymskich katolików łacińskiego słowa Filioque – „i Syna”, i utrwalenie przez to błędnego mniemania, że Duch Święty ma podwójne pochodzeie , zarówno od Ojca, jak i Syna. Obecnie ten dodatek jest jedną z głównych przeszkód na drodze powrotu rzymskiego katolicyzmu do jedności wiary z prawosławiem. Prawosławni chrześcijanie nie zgadzają się na jakiekolwiek zmiany treści Symbolu wiary. Symbol Nicejsko-konstantynopolitański pozostaje niezmienny. 

Właśnie ta stałość i niezmienność starożytnego Symbolu wiary ma ogromne znaczenie dla chrześcijan żyjących we współczesnym świecie, szczególnie dla ludzi młodych.  W ciągu kilku ostatnich dziesięcioleci ten świat zmieniał się w pod wieloma względami, na niebywałą skalę i w niesłychanym tempie i zmiany ciągle postępują. Świat wydaje się przez to bardzo niestały. Około czterdzieści lat temu, jeszcze przed „erą internetu i smartfonów”, podczas międzynarodowego ekumenicznego spotkania ktoś zadał pytanie dlaczego prawosławni chrześcijanie w Egipcie, Etiopii, Grecji, Gruzji, Polsce i wielu innych krajach używają w nabożeństwie starożytnych i nie w pełni zrozumiałych dzisiaj języków – koptyjskiego, ge’ez, starogreckiego i staro-gruzińskiego czy cerkiewnosłowiańskiego. Pewna młoda prawosławna Koptyjka z Egiptu stwierdziła wówczas, że „dla młodych koptyjskich chrześcijan starożytny język jest bardzo ważny i wielce pomocny, ponieważ słysząc go w cerkwi, mają świadomość, że ich wiara ma bardzo głębokie korzenie. Starożytny język i równie starożytne cerkiewne obyczaje i tradycje dają poczucie stałości i spokoju. W ciągle zmieniającym się, niestałym świecie, cerkiew okazuje się prawdziwie bezpieczną, zaciszną przystanią”. 

W ciągu tych ostatnich czterdziestu lat świat zmieniał się jeszcze szybciej i bardziej drastycznie niż przez całe poprzednie tysiąclecia. Argument stałości i niezmienności wiary i nauczania Cerkwi prawosławnej ma dzisiaj zatem jeszcze większe znaczenie. W związku z tym, że języki również podlegają zmianom, a w wielu lokalnych Cerkwiach postępuje słuszny proces wprowadzania do nabożeństw zrozumiałych dla wszystkich wiernych języków współczesnych, niech poczucie „stałości i spokoju” w „bezpiecznej i zacisznej przystani”, która jest nasza Cerkiew, zapewnia nam „kotwica” trwałego i niezmiennego, starożytnego i współcześnie przez wszystkich prawosławnych chrześcijan wypowiadanego Nicejsko-konstantynopolitańskiego Symbolu wiary. 

Amen.

o. Włodzimierz Misijuk